Wielka Sobota

Rano sprzedawaliśmy z Mateuszem w kościele wodę święconą. To nasza mała tradycja. Dorosłe chłopy, a jednak co roku w Wielką Sobotę przychodzimy i napełniamy buteleczki.

Kiedyś, jako mali ministranci, przychodziliśmy do kościoła, żeby wyrwać się z domu, gdzie od piątku trwała świąteczna gorączka. Święta są miłe od momentu, kiedy siada się do stołu. Wcześniej trzeba brać udział w przedświątecznym szale i stresie: szorowaniu podłóg, polerowaniu sreber itp.

Mężczyzna instynktownie w takich momentach się wycofuje, szuka sobie ustronnego miejsca, gdzie nie zostanie ofuknięty przez pogrążoną w kuchenno-porządkowym transie kobietę.

Święta to czas, kiedy pierwsze skrzypce grają kobiety, mężczyzna stoi wtedy na uboczu i przygląda się magicznym rytuałom kulinarnym “ochmistrzyń kuchni smacznej, a lekkiej, miłej jego zdrowiu”.

Czuć już gotowane jaja, pasztet, kiełbasę… Nastrój jest więc nieco mniej kontemplacyjny niż wczoraj.

Przypomina się stare powiedzenie z czasów saskich: “Ukrajemy szyneczki, zamoczymy w chrzanie / Bardzo dobrześ uczynił, żeś zmartwychwstał, Panie”.

Wielki Piątek

Czytam “Autoportret w małym muzeum” Zagajewskiego. Wiersz o niemożności kontaktu z Bogiem w świecie pełnym hałasu.

A w tle radiowa Dwójka gra “Pasję wg św. Jana” Bacha. I ta szybka, dynamiczna aranżacja też wydaje mi się być hałasem, bardzo przeszkadza.

A przecież muzyka - uporządkowanie dźwięków, powinna pomagać w przeżywaniu Wielkiego Piątku…

Nie, nawet Bacha trzeba w Wielki Piątek wyłączyć i posłuchać ciszy.

Nic nie jest śmieszniejsze, niż święte oburzenie.

http://youtu.be/clr9gqqZ6jg

Zaczyna się Wielki Post. Dobry czas, żeby zastanowić się nad swoimi decyzjami i priorytetami, zająć kwestiami ducha.

Kończy się Karnawał - imprezy, bale, jedzenie i picie do granic możliwości, jednym słowem: cielesność.

Ale dalej będą ze sobą toczyć boje - cielesność z duchowością, rozpusta z ascezą, Karnawał z Postem.

"Personel", reż. Krzysztof Kieślowski

Nie zachwycił mnie ten film, ale pokazał za to jedną ważną rzecz - można kręcić filmy fabularne w estetyce kina dokumentalnego. Można, ale…

Ale trzeba mieć wielki talent i wrażliwość, wyczulenie na słowo, żeby zrobić to wiarygodnie. Kieślowski musiał z ogromną uwagą studiować zachowania zwykłych ludzi, ich codzienne rozmowy, słowa, gesty, żeby tak dobrze pokierować aktorami.

No, a poza tym w “Personelu” gra kolejka WKD, którą codziennie jeżdżę do szkoły. To już nie może być zły film :)

Polonez biesiadny

Jeden z lepszych tekstów o polskiej historii, o naszej wielkości i małości, o tym jak bardzo jesteśmy niejdnoznaczni.

Śpiewają Jacek Kaczmarski i Jacek Kowalski - świetnie przedstawiając dwa sposoby patrzenia na polskość. Polecam.

inesdelosmares:

Kraków, Poland.


No, i czy to miasto nie jest piękne?

inesdelosmares:

Kraków, Poland.

No, i czy to miasto nie jest piękne?

(via galeriakrakow)

Spacer.

Spacer.

Odszedł Zbigniew Romaszewski, nie bójmy się wielkich słów - bohater naszej wolności, człowiek odwagi i czynu.

Kto nie zna, niech poświęci dwie minuty na przejrzenie wpisu na Wikipedii. Mało dziś takich ludzi, szczególnie w polityce.